Jak zacząć edukację psa?

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

DSCN1442Każdy ma inne wymagania względem swojego psa. Pan z bloku obok nauczył swojego kundelka chodzić przy nodze, pani z warzywniaka natomiast nauczyła swoją pudlicę "prosić". Ktoś chce mieć psa aportującego, inny zaś psa w mig wykonującego komendy "siad" i "waruj". Ja natomiast pragnę mieć psa zrównoważonego, spokojnego i pewnego siebie.

Edukacja każdego psa będzie różnie przebiegać. Inaczej będziemy uczyć szczeniaka wziętego z dobrej hodowli, inaczej zaś znajdę po ciężkich i bolesnych doświadczeniach. Tempo, rodzaj i czas nauki powinien być zmienny, w zależności od możliwości i chęci psa. Wybierając zajęcia, należy wziąć pod uwagę możliwości zarówno fizyczne jak i emocjonalne, wiek, budowę ciała, temperament, upodobania oraz oczywiście stan zdrowia.

Psy uczą się już w pierwszych tygodniach swojego życia. Najpierw są to zapachy i dźwięki, które je otaczają, potem nauka zahamowanego gryzienia i zachowań społecznych. Gdy wprowadzamy szczeniaka do domu możemy, po oswojeniu go z nowym otoczeniem, zacząć naukę przez zabawę. Najpierw jednak zadbajmy o to, żeby szczeniak zaakceptował zmianę i zaczął czuć się swobodnie. Niech się zadomowi w nowym miejscu i zapozna z domownikami. Psy lubią wyzwania, więc jeśli nasze wymagania nie będą zbyt wygórowane, przyniosą wielką radość, satysfakcję i zabawę. Poprzez naukę połączoną z zabawą budujemy więź z naszym psem, ale należy pamiętać, że aby ta więź powstała musimy szanować psa, jego potrzeby i możliwości.

Oczywiście idealnie by było, jakby nasze szczeniaki mogły mieć stały kontakt ze swoją psią rodziną. Najlepiej by się uczyły od doświadczonej matki, ciotki, wujka. Rzadko jednak mamy taką możliwość, więc obowiązki spoczywają tylko na naszych barkach. Jednak jeśli wśród znajomych mamy dorosłego, zrównoważonego psa, wykorzystajmy to do nauki funkcjonowania bez pobudzenia, do omijania innych psów oraz do nauki radzenia sobie w nowych sytuacjach.

Edukacja psa to nie tylko nauka komend. Można konsekwentnie nie dokarmiać szczeniaka pod stołem lub nie zapraszać go do łóżka. Jeśli takie zasady będą przestrzegane, nie będziemy mieli błotnych śladów na nowej pościeli czy kałuży śliny przy stole podczas rodzinnego obiadu. Trudne? Łatwe! Wystarczy tylko nigdy nie zaprezentować psu wyżej wymienionych rozkoszy.

Mimo, iż uważam że najważniejszą lekcją dla psa jest nauka spokoju, wybierania korzystnych strategii oraz radzenie sobie w trudnych sytuacjach, to oczywiście nauka komend jest bardzo przydatna i nie należy z niej rezygnować. Mało tego, niektóre komendy typu "stój", "zostaw" mogą naszemu pupilowi uratować życie. Można uczyć przez zabawę. Jeśli nie postawimy poprzeczki zbyt wysoko, a sukces psiaka zostanie sowicie wynagrodzony, obydwie strony będą czerpały mnóstwo radości i satysfakcji. Pamiętajmy jednak o tym, żeby nie "przeładować" psiaka poleceniami. Róbmy krótkie, przerywane sesje, nagradzajmy i chwalmy sukcesy oraz kończmy na wysokiej motywacji. Zacznijmy w spokojnym miejscu, w którym nic nie będzie psiaka rozpraszało. I co najważniejsze - jeśli widzimy, że jakieś zadanie jest zbyt trudne, cofnijmy się do czegoś łatwiejszego. Czasem trzeba zrobić jeden krok w tył, żeby potem zrobić dwa w przód.

Inaczej będzie wyglądała praca z psem, który ma za sobą trudną przeszłość. Nie powinniśmy od niego wymagać czegokolwiek, dopóki nam nie zaufa i nie poczuje się bezpiecznie. Należy pamiętać, że w oczach takiego psa możemy być kolejnym potencjalnym zagrożeniem, kolejnym źródłem bólu i rozczarowania. 

Znam przypadek, w którym młode małżeństwo wzięło ze schroniska pięcioletnią Sonię, która nigdy wcześniej nie opuszczała boksu. Zgarnęli ją do samochodu, zawieźli do domu i wsadzili pod prysznic, żeby zmyć schroniskowy brud. Bardzo szybko zderzyli się z rzeczywistością. Okazało się, że sunia nie chce z nimi kontaktu i panicznie boi się męża tej dziewczyny. Każdy gest w jej kierunku był ponad jej siły, na spacerach nie była w stanie się zrelaksować, szła przyklejona do nóg opiekunki. Po tygodniu, gdy właściciele już myśleli o tym, żeby się poddać, zorganizowaliśmy wspólny spacer z moimi psami. To one jej pomogły. W ogóle nie zwracały na nią uwagi, nie narzucały się. Na początku byłam trochę zdziwiona, ale teraz wiem, że najlepszą edukację Sonia otrzymała od moich psów. Już po pół godziny nauczyła się, że można odejść od nogi, że płynąca rzeczka jest fajną ochłodą, a świat niekoniecznie jest pełen czyhających strachów. Moje psy pokazały jej różne możliwości nie nalegając na współpracę. To ona zdecydowała, co w danej chwili jest dla niej możliwe oraz czego by chciała spróbować.

Sonia nigdy nie ćwiczyła wymyślnych komend i sztuczek, ale dla niej najważniejszą lekcją było to, ze można ufać, można czuć się bezpiecznie oraz spokojnie funkcjonować w społeczeństwie.
Bo czyż nie najfajniejszą nauką jest umiejętność wspólnego NICNIEROBIENIA na łące?

Krótko o Easy Dog

Twój pies jest nieśmiały, nadpobudliwy lub lękliwy? Chcesz pogłębiać Waszą więź poprzez naukę odczytywania mowy ciała, wysyłanych sygnałów i naukę posłuszeństwa oraz tropienie? Szukasz pozytywnej szkoły dla psów, gdzie nie używa się korekt ani przymusu? Dobrze trafiłeś! Na zajęcia zapraszam mieszkańców Warszawy, Nadarzyna, Komorowa, Pruszkowa oraz innych bliższych i dalszych okolic.

Kontakt

Wolica
Ul. Bolesława Prusa 20
05-830 Nadarzyn

+48 505 640 809

donata@easy-dog.pl

Nasz newsletter

Zapraszamy do subskrypcji naszego newslettera.
Zapoznałem się z Polityką prywatnosci i wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych.
Copyright © 2018 Easy Dog. Wszelkie prawa zastrzeżone | Projekt i wykonanie: DAD-PROJECT

Search